Facebook Twitter Reset

„Składam się z ciągłych powtórzeń” – nowy album Artura Rojka

Artur Rojek przyzwyczaił nas już do swoich niebanalnych utworów, będących owocem jego pracy w zespole Myslovitz. Teraz piosenkarz powraca, tym razem w albumie „Składam się z ciągłych powtórzeń” będącym owocem jego solowej już pracy. Nowa płyta, to jednocześnie próba całkowicie nowego spojrzenia na życie, w którym skończył się pewien etap a zaczął kolejny.

składam się z ciągłych powtórzeńMożna powiedzieć, że dla Artura Rojka utwory te są swoistym rozrachunkiem z tym co było. Przykładem na to jest „Lato 76” – utwór który otwiera cały album i jednocześnie ma na celu pewnego rodzaju „nastrojenie” słuchaczy na specyficzny klimat płyty. Można powiedzieć, że artysta w tym miejscu niejako odkrywa swoje najgłębsze zakamarki duszy, owocujące nieraz trudnymi pytaniami o sens istnienia.

Z kolei  w drugim utworze noszącym nazwę „Beksa”, pytania te zaczynają przybierać coraz bardziej dramatyczną formę, ocierając się nawet o przemyślenia dotyczące śmierci. Utwór ten nosi znamiona specyficznego kontrastu, w którym wrażliwość podmiotu lirycznego staje w konfrontacji z tytułowym oskarżeniem  „Beksa!”.

Podsumowując, każdy z nas odnajdzie w tej płycie fragment siebie i rzeczywistości w której przyszło mu żyć. Być może nawet niektóre utwory będą kalką, w której odbijają się przemyślenia słuchacza dotyczące jego własnego życia i sytuacji z którymi przyszło mu żyć. Płyta „Składam się z ciągłych powtórzeń” jest przykładem sztuki niezwykle ambitnej, w której artysta nie boi się podjąć niełatwej tematyki, tak trudnej do przyswojenia dla wielu dzisiejszych odbiorców.

Na razie nikt nie napisał swojej opinii. Możesz być pierwszy.

Dodaj swoją opinię