Facebook Twitter Reset

Bokka – wielka zagadka ostatnich lat

Nie wiadomo, kto, nie wiadomo, co. Bokka to największa muzyczna zagadka ostatnich lat. Kto kryje się za tajemniczą nazwą? Czy zespół faktycznie liczy sobie trzech członków? Czy to rzeczywiście Polacy? Dlaczego się ukrywają? Czy przyświeca im szczytny cel, żeby skupić uwagę słuchaczy wyłącznie na muzyce, jaką reprezentują? Im dłużej się ich słucha, tym więcej pojawia się takich pytań. I znikąd ani jednej odpowiedzi.

bokkaNawet podczas koncertu grupa występowała zasłonięta ekranem. Totalny odjazd jak na polskie realia! A do tego jaka muzyka! Aż się nie chce wierzyć, że naprawdę powstała u nas. Kolejna gwiazdeczka na polskiej scenie muzyki alternatywnej. Oferująca nową jakość, fenomenalne brzmienie, doskonałe teksty. Mogłabym się nimi zachwycać jeszcze długo, bo po prostu są jedyni w swoim rodzaju. Ten album to majstersztyk – nic mnie od dawna równie dobrze nie ukołysało, nic nie przypadło do gustu.

Wszędzie tylko papka i papka – zwłaszcza, jeśli mówimy o rodzimych artystach. Jak miłym zaskoczeniem jest więc „BOKKA”! Album bez dwóch zdań udany, niepowtarzalny, trudny do zestawienia z czymkolwiek, co ostatnio się u nas ukazało. No i ten fakt, że nie wiadomo, kto za tym stoi. Ten kamuflaż, tajemnica, to wszystko potęguje dramaturgię, sprawia, że emocje rosną, a my mamy ochotę na więcej i więcej. Jak na debiut, rzecz absolutnie obłędna. Po prostu świetna. Nie wiem, czy i kiedy ci ludzie się ujawnią, ale we mnie już mają fankę i to się raczej nie zmieni! Tylko trzynaście piosenek, a ile radości!

Na razie nikt nie napisał swojej opinii. Możesz być pierwszy.

Dodaj swoją opinię